Szkoła w Klęce na razie będzie działać tak, jak do tej pory. To pokłosie decyzji wydanej przez Wielkopolskiego Kuratora Oświaty.


Negatywną opinię w sprawie likwidacji Szkoły Podstawowej w Klęce wydał Wielkopolski Kurator Oświaty. Co na to wójt gminy? Co na to mieszkańcy?

Co na to wójt?

Do tematu odniósł się wójt gminy Nowe Miasto nad Wartą, Wiesław Schreiber. Podkreśla on, że gmina nie złoży zażalenia na tę decyzję do Ministerstwa Edukacji Narodowej. Nie oznacza to jednak końca dyskusji o przyszłości Zespołu Szkół w Klęce.

Jednym z zarzutów kuratora podniesionych w opinii był brak skutecznego powiadomienia wszystkich rodziców o zamiarze likwidacji placówki. Urząd Gminy, przygotowując korespondencję do rodziców uczniów szkoły w Klęce, pracował na liście nazwisk dostarczonej przez dyrektora placówki w Klęce. Mimo pisemnego oświadczenia dyrektora o kompletności i prawdziwości tych danych, w toku postępowania okazało się, że wykaz był niezgodny ze stanem faktycznym, co m.in. uniemożliwiło dotarcie do wszystkich zainteresowanych stron w ustawowo określonym terminie.

– Nie zgadzamy się jednak z częścią tez zwartych w opinii kuratorium. Dokument oceniamy jako niekompletny. Wynikać to może z faktu, iż pracownicy kuratorium, mimo próśb o rozmowę i wysłuchanie naszych argumentów, nie znaleźli dla nas czasu, a zastępca kuratora odwiedzając szkołę w Klęce nie powiadomił organu prowadzącego o swojej wizycie. Uważamy, że przy tak trudnych decyzjach należy wysłuchać wszystkie strony, aby móc podjąć obiektywną decyzję ostateczną – mówi wójt Wiesław Schreiber.

Gmina nie będzie zaskarżać decyzji kuratora do Ministerstwa Edukacji Narodowej

Choć włodarz gminy wskazuje na merytoryczną niekompletność oraz liczne nieścisłości zawarte w dokumencie, po konsultacjach z radnymi uznał, że priorytetem w obecnej sytuacji jest wypracowanie trwałego i akceptowalnego dla mieszkańców rozwiązania. Zamiast angażować się w długotrwały spór o rzetelność procedur kuratoryjnych, samorząd koncentruje się na budowaniu kompromisu, który zabezpieczy przyszłość edukacji w Klęce.

Potwierdzają to ustalenia z ostatniego posiedzenia komisji, podczas którego radni jednogłośnie poparli rekomendację wójta, by nie zaskarżać decyzji kuratora do Ministerstwa Edukacji Narodowej oraz zmienić organ prowadzący szkołę w Klęce na stowarzyszenie lub fundację. 

– Najważniejszy cel został osiągnięty – poważnie zaczęliśmy rozmawiać o przyszłości oświaty. Sam rekomendowałem podjęcie uchwały o zamiarze likwidacji szkoły, chcąc zmusić wszystkich do dialogu. Skoro ta uchwała nie przesądza o likwidacji, warto było ją podjąć. Obawiałem się, że odstąpienie od tego zamiaru nie zaangażuje naszych mieszkańców. Odbyty szereg spotkań i konsultacji zaowocował wypracowaniem kompromisowego rozwiązania, które potencjalnie satysfakcjonuje nas i rodziców, bo jest to ciekawe i korzystne rozwiązanie zarówno dla dzieci, jak i finansów gminy – podkreśla wójt Wiesław Schreiber.

Będą jednak dążenia do powołania Stowarzyszenia, które poprowadzi szkołę?

Tym alternatywnym rozwiązaniem może być powołanie szkoły prowadzonej przez stowarzyszanie lub fundację.

– Taką propozycję skierowałem bezpośrednio do rodziców oraz nauczycieli, jednak z ich strony nie było realnego zainteresowania, mimo deklarowanej z naszej strony pomoc na każdym etapie. Nie chciałem narzucać konkretnego podmiotu prowadzącego szkołę i liczyłem na zaangażowanie środowiska broniącego szkołę – podkreśla Wiesław Schreiber.

Pod koniec marca w Nowym Mieście nad Wartą odbyło się spotkanie informacyjne dotyczące funkcjonowania właśnie tego typu szkół. Wzięli w nich udział przedstawiciele dwóch stowarzyszeń – prowadzących szkoły niepubliczne w sąsiedniej gminie Jarocin oraz podmiotem o zasięgu ogólnopolskim. Organizacje te wstępnie wyraziły zainteresowanie przejęciem szkoły w Klęce. Prowadzenie szkoły przez podmiot zewnętrzny – stowarzyszenie lub fundację – zmniejszyłoby środki, które gmina przekazuje na bieżące funkcjonowanie szkoły w Klęce o ok. 2 mln zł rocznie.  \

Obecnie wynoszą one blisko 5 mln zł w skali roku. Wolne środki mogłyby zostać przeznaczone na inne cele, w tym na inwestycje, m.in. na termomodernizację szkoły w Klęce.

– Z radnymi zgadzamy się jednogłośnie, że skoro rozpoczęliśmy ten trudny proces związany z przyszłością oświaty w świetle niekorzystnej demografii i widzimy konieczność optymalizacji wydatków, to będziemy nadal szukali porozumienia. To właśnie ten trudny dialog pozwolił znaleźć rozwiązanie kompromisowe, które poparli na ostatniej komisji wszyscy radni, czyli szkoła prowadzona przez stowarzyszenie lub fundację.

Podkreślam, że jednogłośnie wszyscy radni opowiedzieli się za tym rozwiązaniem – informuje wójt. Nauczyciele w nowym modelu szkoły niepublicznej byliby zatrudniani w oparciu o Kodeks pracy, co jest standardem w placówkach niepublicznych i społecznych. Jeśli procedura zostałaby sfinalizowana szkoła w nowej formule mogłaby zacząć funkcjonować od 1 września 2027 roku.

Jak decyzję Wielkopolskiego Kuratora Oświaty odebrali rodzice?

Radości z decyzji Wielkopolskiego Kuratora Oświaty nie kryją rodzice, którzy od dwóch miesięcy walczyli o utrzymanie szkoły w obecnym kształcie.

– Jesteśmy wszyscy bardzo zmęczeni. Teraz mamy czas Świąt. Spróbujemy nadrobić czas z rodziną. Ja osobiście cały czas nie mogę w to uwierzyć. Jak 1 września staniemy w murach Zespołu Szkół w Klęce będę bardzo szczęśliwa i może dopiero wtedy uwierzę. Cała ta sytuacja była bardzo nieładnie przeprowadzona… – mówi Malwina Szczepańska, działająca w Radzie Rodziców szkoły w Klęce.

Rodzice nie rozważają teraz prowadzenia szkoły przez Stowarzyszenie

Rodzice podkreślają, że w tym momencie nie widzą opcji prowadzenia szkoły przez Stowarzyszenie.

– Może czas, żeby to urzędnicy przemyśleli sobie niektóre sprawy. My, mieszkańcy Klęki oraz rodzice uczniów dzieci uczęszczających do naszej szkoły pokazaliśmy, że jest w nas moc. Nie poddaliśmy się mimo przeszkód. Czekamy na godne potraktowanie nas przez władze. Nadal zarzuca się nam kłamstwa, nadal zarzuca się niechęć nauczycieli do utraty przywilejów… – dodaje Malwina Szczepańska.

Podobne wpisy